Różne podejścia do kampanii AdWords
Ostatnio podczas kontaktów z supportem Google, który często wręcz na siłę stara się pomagać w konfiguracji kont AdWords zgodnie zauważyliśmy pewne „nowe trendy” w doradztwie. Zresztą nie koniecznie muszą być nowe, możliwe że wcześniej ich po prostu nie zauważaliśmy.
Stworzyliśmy dla kilku z naszych firm kampanię, którą zoptymalizowaliśmy „do bólu”. Kampanie były ustawione tak, aby pilnować „długiego ogona”, czyli niszowych fraz, na które zdarzają się wyszukiwania, a strona nie jest na nie wypozycjonowana. Dodatkowo kampania „wspomagała” niektóre słowa kluczowe, na które strona jest już na wysokich pozycjach.
Stosujemy tą strategię dość często, ponieważ z naszego doświadczenia, generuje wejścia, które są najbardziej wartościowe dla strony klienta. Niestety jest to zachowanie mocno nielogiczne wg supportu AdWordsa. Po zoptymalizowaniu kampanii, panel aż świeci od informacji o możliwości lepszego wykorzystania klików, a przy rozmowie z supportem, mocno odradzają np. „ścisłe dopasowanie” słów kluczowych. Kilka razy nawet ustawienia te zniknęły i musieliśmy je wprowadzać ponownie.
Coraz częściej można zobaczyć reklamy kontekstowe wyświetlane dla złych słów kluczowych, lub na stronach w najmniejszym stopniu nie związanych z tematem. Generują one dla klientów często sporo kliknięć, jednak są to wejścia o praktycznie zerowym współczynniku konwersji (nie sprzedają). Warto czasem mocno okroić słowa kluczowe i przy każdej kampanii postarać się wycelować ją idealnie w naszą grupę docelową. Mocno polecamy ścisłe dopasowanie słów kluczowych, ponieważ jest spora różnica pomiędzy frazą „serwis drukarek wrocław”, a „wynajem drukarek wrocław” lub „pogotowie komputerowe wrocław”.
Oczywiście wyszukiwanie po czyszczeniu ciastek, bez zalogowania na konto mailowe w gmailu itd itd. Przy tej samej frazie pojawiają się też serwisy sprzętu medycznego, a w sezonie nawet kosiarek. Niestety z naszego doświadczenia przy mniej obleganych frazach, google „zapycha” miejsca reklamami, które pasują nawet po 1 słowie kluczowym. Wszystko byłoby ok, gdyby nie fakt, że te reklamy są klikane! Coraz częściej, po wyszukaniu danej frazy, użytkownicy otwierają wszystkie wyniki w nowym oknie, a dopiero po chwili przeglądają otwarte zakładki. Dla AdWordsów jest to dobre zapchanie dziury w reklamach i podniesienie kosztu klików, jednak niedoświadczony użytkownik płaci za to nawet kilkaset złotych miesięcznie więcej.
